Kategoria: Książka dla Ciebie

Tajemnice z przeszłości

"Pokój motyli" to kolejna powieść obyczajowa stworzona przez mistrzynię gatunku Lucindę Riley, autorkę bestsellerowej serii pod tytułem "Siedem sióstr"Pokój motyli” to kolejna powieść obyczajowa stworzona przez mistrzynię gatunku Lucindę Riley, autorkę bestsellerowej serii pod tytułem “Siedem sióstr”. Twórczyni jak zwykle po mistrzowsku stworzyła kolejną opowieść, na kartach której niejednokrotnie przeniesiemy się do wydarzeń z przeszłości i poznamy ich współczesne konsekwencję. Lucidna Riley jest mistrzynią podróży w czasie i budowania zawiłych historii rodzinnych, które odkrywają dopiero następne pokolenia.

Dramatyczne rozstanie z ukochanym domem rodzinnym

Główną bohaterką powieści jest 70 letnia Posy Montague. Na skutek problemów finansowych jej syna Sama kobieta zmuszona jest do sprzedaży jej ukochanego domu rodzinnego. Domostwo to jest w opłakanym stanie, wymaga wielu remontów, a jak wiadomo są to bardzo kosztowne inwestycje, na której jej nie stać. Kobieta z rozrzewnieniem wspomina swoje wręcz idylliczne dzieciństwo, które spędziła właśnie tam. Pamięta, jak razem z ukochanym ojcem łapała motyle, była tam bardzo szczęśliwa. Potem wychowywała tam swoje dzieci. Nie spodziewała się, że na koniec życia będzie musiała zmierzyć się ze smutkiem takiego rozstania. Jak na złość, akurat tego roku ogród, który pielęgnowała przez całe życie, rozkwitł tak, jak jeszcze nigdy.

Powrót ukochanego i wielka tajemnica

Nagle do życia Posy powraca jej dawny ukochany- Freddie. Był jej pierwszą i jak się jej do dziś wydaje jedyną miłością. To on ponad 50 lat temu złamał jej serce i pozostawił jej poranione na wiele, wiele lat. Kobieta nie spodziewała się, że nadal nie pogodziła się z wydarzeniami sprzed lat, jej uczucia odżywają. Posy jednak nie chce teraz zaprzątać sobie głowy byłym kochankiem, to i tak wystarczająco burzliwy okres w jej życiu. Freddie jednak zdaje się być nieustępliwy. Nieoczekiwanie powraca również kolejny syn Posy – Nick. Chłopka również wplątał się w jakieś kłopoty. Burze w życiu kobiety nie mają końca. Tymczasem okazuje się, że stary dom rodzinny i Freddie skrywają jakieś tajemnice, o których nie miała pojęcia. Jak zakończy się ta historia? Czy kobieta odważy się na nawo zaufać ukochanemu sprzed lat? Co to za mroczna tajemnica i dlaczego Freddie wrócił właśnie teraz?

Pokój motyli” to opowieść o miłości, trudnych rozstaniach, stratach oraz o dawaniu kolejnej szansy (https://www.taniaksiazka.pl/pokoj-motyli-lucinda-riley-p-1294415.html). Lucinda Railey chce przekazać swoim dziełem, że na prawdziwe uczucia nigdy nie jest za późno, a szczęście możemy odnaleźć w każdym wieku. Autorka jak zwykle po mistrzowsku wplata do książki mroczną tajemnicę i sekrety z przeszłości, dzięki którym czytelnik do samego końca nie wie, jak tak naprawdę ta historia się zakończy.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Read more

Przeklęty szpital

"Zapach śmierci" to już 6 tom serii mrożących krew w żyłach thrillerów o antropologu sądowym Doktorze HunterzeZapach śmierci” to już 6 tom serii mrożących krew w żyłach thrillerów o antropologu sądowym Doktorze Hunterze. I tym razem Simon Beckett nie zawiedzie swoich fanów. Ta historia mocniej wciska w fotel, a w miarę rozwoju wydarzeń, czytelnik sam zaczyna się rozglądać po pokoju w obawie czy na pewno jest sam… Mówią, że zapachu śmierci nie można z niczym innym pomylić. Że to obezwładniający odór przyprawiający o mdłości, ale czy na pewno…?

Opuszczony budynek szpitala

Pewnego dnia, antropolog sądowy doktor David Hunter zostaje wezwany przez swoją koleżankę na miejsce zbrodni. Ponoć jest niezbędny, a sprawa jest bardzo nietypowa. Okazuje się, że nie tylko sprawa, ale też miejsce zbrodni do standardowych nie należy. Doktor Hunter został wezwany do ruin opuszczonego wiele lat temu szpitala świętego Judy. Budynek ten od dłuższego czasu przeznaczony jest do rozbiórki. Jest to ten rodzaj zabudowy, który namiętnie przyciąga bezdomnych i narkomanów, a przeciętnych przechodniów przyprawia o ciarki na karku. Do czego potrzebowano pomocy Doktora Huntera? Otóż ktoś w tej ruinie odnalazł w połowie zmumifikowane ciało. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, kiedy dokonano mumifikacji i ile zwłoki tam leżały, jedno jest pewne. Ciało należy do młodej kobiety, która w momencie śmierci, była w zaawansowanej ciąży.

Niespodzianek ciąg dalszy


Wkrótce okazało się, że dawny budynek szpitala świętego Judy skrywa w sobie jeszcze wiele tajemnic. W trakcie przeprowadzania dokładnych oględzin, po odnalezieniu kobiety, policjanci odkryli coś jeszcze. Takiego rozwoju spraw nikt się nie spodziewał, a po tym odkryciu nie było na miejscu osoby, która nie poczułaby strachu. W dziurze powstałej w wyniku zapadnięcia się podłogi strychu, kryje się coś, czego nikt w najśmielszych snach by się nie spodziewał. Przez otwór można dostrzec salę pełną szpitalnych łóżek, ale nie to jest takie zatrważające. Łóżka te nie są puste… Wygląda na to, że tytułowy bohater serii thrillerów, doktor Hunter będzie miał tym razem ręce pełne roboty. Sprawa zaczyna się coraz bardziej komplikować, ludzie zaczynają odchodzić od zmysłów. Z pozoru krótka sprawa zaczyna przeradzać się koszmar, Nikt nie może się czuć bezpieczny. Ludzie zaczynają mówić o klątwie i o tym, że szpital wkrótce upomni się o kolejną ofiarę…

Simon Beckett stworzył kolejną pozycję, która przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom antropologii, ale też wszystkim fanom sensacji i thrillerów, które sprawiają, że człowiek przestaje się czuć bezpiecznie. Tym razem autor po mistrzowsku wplótł w fabułę wątki, których nie powstydziłby się sam Stephen King!

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Read more

”Psie Sucharki” i Marii Apoleiki psi świat bez miarki!

Zwykle mniejszych rozmiarów, bardziej puchaty, z nieustannie pracującym nosem, mielącym lub czekającym na możliwość mielenia czegokolwiek pyskiem, no i wdziękiem, bez dwóch zdań – oto pies we własnej osobieZwykle mniejszych rozmiarów, bardziej puchaty, z nieustannie pracującym nosem, mielącym lub czekającym na możliwość mielenia czegokolwiek pyskiem, no i wdziękiem, bez dwóch zdań – oto pies we własnej osobie. Niektórzy, przede wszystkim Ci, którzy mieszkają z takowym jegomościem uważają, że składa się głównie z nosa. Za to cała przestrzeń wokół niego składa się bez wątpienia z kłaków. Żart o tym, że kawa z psim kłakiem smakuje lepiej znają wszyscy psiarze. I bawi ich niezmiennie przy jednym winowajcy. Przy dwóch i więcej, przestaje. By nie przestali się jednak śmiać z własnej, skądinąd niepowtarzalnej codzienności, powstały ”Psie Sucharki”, obrazkowa opowieść o świecie, który dosłownie – stoi na głowie.

Ten Pies – jaki jest, każdy widzi

Jak wiadomo w towarzystwie, psu do szczęścia potrzeba niewiele, a jego radości zwykle są proste i skromne. Jedzenie. Przytulaski. Jedzenie. Jedzenie. Od czasu do czasu tarzanie w tym, co dostatecznie cudnie śmierdzi. I odrobinę zrozumienia, ze strony Pani albo Pana. Choć tu często pojawia się problem – człowiek, jak na istotę tak niby rozumną, rozumie naprawdę niewiele.

Może prócz Marii Apoleiki, zwyczajnej dziewczyny o nadzwyczajnym sercu, która – co udowadnia na każdej stronie ”Psich Sucharków” o psich zawiłościach wie nieskończenie wiele, a jeszcze więcej rozumie. Za to pokochało ją kilkaset tysięcy Polaków, którym swymi życiowymi, przezabawnymi i na wskroś prawdziwymi ilustracjami z psiego dnia codziennego poprawia nastrój nieustannie, każdego dnia.

Jednak Psie Sucharki nie powstałyby, gdyby nie największa inspiracja, taka, której to zastąpić się nie da, psie serce obrosłe w kosmate ”zło”, takie – wiecie, ”najmniejsze ze wszystkich zeł…” – Kapsel, jakich mało! I tak jego historie, które nie jednemu z Was zjeżą włosy na głowie niosąc się wichrem Internetu docierać zaczęły dalej, niż można było się spodziewać, tłumaczone byle szybciej, na kolanie, przez rzesze zafascynowanych czytelników. ”Psie Sucharki” jeszcze zanim przybrały postać książkową, poznaliśmy w kraju i zagranicą na tyle dobrze, by pokochać całym sercem!

Ale co z tym językiem…?

A książkowy rezultat nie zawiódł! Dwuznaczny tytuł, przezabawna, skołtuniona polszczyzna, idealnie pasująca do głównego bohatera, który od dbałości o fryzuję stroni, chyba, że uzna się za jej przejaw błotne kąpiele. Dalekie od literackiego języka, ironiczne w treści, urocze w formie komiksy kreślone przez Marię kreską, której nie da się pomylić z żadną inną powstały po to, by pokazać Wam świat psa jego oczami. Ale co z tym językiem…? Lubić, nie lubić? Lubić! Po przecież bardziej po psiemu już się chyba nie da. Autorka dobrze wiedziała co robi i jak to robi. I my to kupujemy!

Książka, nie książka – a w tym cały psi ambaras

Czym zatem są właściwie te ”Psie Sucharki”, o których słyszał już każdy, skoro nijak się w tym zaczytywać…? Ano właśnie! To niezwykły pamiętnik psa, co to musi dzień po dniu jakoś sobie radzić z tym człowiekiem. To również instrukcja obsługi człowieka, ale i psa, o ile czytamy ją między słowami. To także dobra zabawa w obrazkach, która zasługuje na szczególną uwagę. Psie Sucharki to po prostu coś znacznie więcej, niż zwykła książka z obrazkami (https://www.taniaksiazka.pl/psie-sucharki-wszystko-co-powiedzialby-twoj-pies-gdyby-umial-mowic-maria-apoleika-p-1301983.html)! A już w szczególności więcej, niż tylko książka o psie.

Maria Apoleika, malarka, ilustratorka i fotografka, absolwentka łódzkiej Filmówki z typowym dla siebie humorem, niezwykłą spostrzegawczością i znajomością psich rozterek, przekazuje nam odwieczną prawdę o ukochanych czworonogach. Nie dajcie się zwieść, tylko pies jest tak mądry, że potrafi na zawołanie udawać głupiutkiego! I przez burzę kłaków, kilka kojących pomruków i ten cudowny zapach, który roztacza, gdy mocno śpi ”kołami do góry” na samym środku świeżo wymienionej, białej pościeli – zawsze, ale to zawsze – uchodzi mu to na sucho.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Read more